Poradnik

Czy warto ubezpieczyć mieszkanie w bloku?

Kobieta podlewa rośliny na balkonie mieszkania w bloku o zachodzie słońca

Tak, mieszkanie w bloku warto ubezpieczyć, a najmocniejszym argumentem nie jest wcale włamanie, tylko woda i odpowiedzialność wobec sąsiadów. Polisa spółdzielni lub wspólnoty chroni budynek i części wspólne, ale nie twoje podłogi, meble ani szkody, które sam wyrządzisz lokatorowi piętro niżej. Ile ochrony potrzebujesz, zależy od piętra, wieku budynku i tego, czy mieszkanie jest na kredyt.

Polisa budynku to nie polisa twojego mieszkania

Wiele osób zakłada, że skoro spółdzielnia „ma ubezpieczenie”, to temat jest załatwiony. Ubezpieczenie zarządcy obejmuje zazwyczaj konstrukcję, dach, klatki, windy i instalacje wspólne. Nie obejmuje natomiast tego, co jest wewnątrz lokalu i należy do ciebie: paneli, glazury, zabudowy kuchennej, drzwi wewnętrznych, sprzętu, ubrań. Nie zapłaci też za szkodę, którą ty wyrządzisz innym.

Co najczęściej dzieje się w bloku

Zalanie. To najczęstsza szkoda w budynkach wielorodzinnych. Sąsiadowi pęka wężyk pod zlewem, przecieka pralka, ktoś zostawia odkręcony kran. Woda nie patrzy na granice lokali, a po kilku godzinach masz mokry sufit, odspojone panele i zalane gniazdka.

Zalanie sąsiada przez ciebie. Odwrotna sytuacja bywa droższa. Jeśli zalejesz mieszkanie pod sobą, odpowiadasz za remont u sąsiada i za jego zniszczone rzeczy. Bez OC w życiu prywatnym płacisz z własnej kieszeni. To samo dotyczy psa, który pogryzie kogoś na klatce, czy dziecka, które porysuje samochód pod blokiem.

Pożar i dym. Wystarczy zwarcie w przedłużaczu albo zapomniany garnek. Nawet niewielki pożar w kuchni zostawia sadzę na ścianach całego mieszkania, a woda z akcji gaśniczej trafia piętro niżej.

Przepięcie. Wyładowanie atmosferyczne albo awaria sieci potrafi jednocześnie spalić telewizor, router i elektronikę lodówki.

Awarie starej instalacji. W blokach z wielkiej płyty, których pełno choćby w Bieńczycach, piony i podejścia mają po kilkadziesiąt lat. Gdy przychodzi wymiana pionów w bloku, łatwo o zalanie czy zniszczenie wykończenia.

Mieszkanie na parterze: dwa ryzyka więcej

Parter ma swoje plusy: bez schodów, czasem z ogródkiem. Z punktu widzenia ubezpieczyciela to jednak mieszkanie z większą ekspozycją na dwa rodzaje szkód.

Pierwsze to włamanie. Okna i drzwi balkonowe są na wyciągnięcie ręki, a ogródek bywa osłonięty od ulicy żywopłotem, który daje złodziejowi spokój. Ubezpieczyciele pytają więc o zabezpieczenia: liczbę zamków, klasę drzwi, kraty lub rolety antywłamaniowe. Brak wymaganych zabezpieczeń może obniżyć odszkodowanie albo wykluczyć wypłatę, dlatego przy zakupie polisy trzeba uczciwie opisać, jak mieszkanie jest zamknięte.

Drugie to woda od dołu. Gdy zatka się pion kanalizacyjny, ścieki cofają się najniżej, czyli do mieszkań na parterze. Przy ulewie woda może wejść przez piwnicę albo zejść po rampie. Zwróć uwagę, czy polisa obejmuje cofnięcie się wody lub ścieków z instalacji kanalizacyjnej i czy ma rozszerzenie o deszcz nawalny. To nie zawsze jest w podstawowym wariancie.

Na parterze częściej zdarza się też wandalizm: wybita szyba, zniszczona roleta, graffiti na balustradzie balkonu. Przy szybach przyda się rozszerzenie o stłuczenie.

Co powinna zawierać polisa do mieszkania w bloku

Rozsądny zestaw dla większości lokali wygląda tak:

  • mury i elementy stałe: podłogi, glazura, okna, drzwi, zabudowy na wymiar, instalacje w lokalu;
  • ruchomości domowe: meble, RTV i AGD, odzież, rower w komórce lokatorskiej (z limitem i warunkiem zamknięcia);
  • OC w życiu prywatnym z sumą, która pokryje remont mieszkania sąsiada, a nie tylko pomalowanie sufitu;
  • assistance: hydraulik, elektryk albo ślusarz w razie awarii.

Przykład z praktyki, liczby ilustracyjne: mieszkanie 48 m² na drugim piętrze, polisa wyłącznie na mury, bo tak wymagał bank. Pęka wężyk w łazience, woda schodzi dwa piętra w dół. Panele we własnym mieszkaniu można rozliczyć z murów, ale zalana kanapa i elektronika nie są objęte. Szkody u dwóch sąsiadów też nie, bo w polisie nie było OC. Każdy z tych brakujących elementów kosztowałby niewiele w porównaniu z remontem trzech mieszkań.

Jeśli planujesz generalny remont, sprawdź też, czy obecna umowa działa, gdy w mieszkaniu pracuje ekipa. Kiedy to ma sens i na co zwrócić uwagę, opisujemy w tekście o tym, czy polisa na czas remontu jest potrzebna.

Co zrobić, gdy szkoda już się wydarzy

Zakręć wodę, odetnij prąd w zalanym pomieszczeniu, zrób zdjęcia i powiadom administrację, a jeśli to zalanie od sąsiada, od razu ustal z nim, kto ma jaką polisę. Ubezpieczyciele wymagają zgłoszenia szkody w określonym czasie, a terminy zgłoszenia szkody różnią się w zależności od rodzaju zdarzenia.

Gdy szukasz ochrony dla mieszkania w Mistrzejowicach, Czyżynach czy w innym krakowskim bloku, porównamy dla ciebie oferty kilkunastu towarzystw i powiemy, które z nich dobrze traktują parter, zalania od dołu i starszą instalację. Nie musisz przyjeżdżać do biura. Ubezpieczenie mieszkania i domu w Krakowie przygotujemy przez telefon pod numerem 730 007 541 albo mailowo, a polisę dostaniesz do podpisu zdalnie.